| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 |
| 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 |
| 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 |
| 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 |
| 29 | 30 | 31 | ||||
O Jamesie Brownie być może słyszeliście. Jego piosenka "I feel good" raz po raz przypominana jest albo w jakimś spocie reklamowym, albo w filmie. Trudno bowiem o bardziej kopiący kawałek ever. Jego nagrania były (i może są) niewyczerpaną kopalnią dla producentów hip-hopwoych którzy co i raz wycinali jakąś partię basu zagraną przez Bootsy Collinsa albo okrzyki samego Jamesa.
James moim zdaniem nie był człowiekiem. Zmarł w Boże Narodzenie w ubiegłym roku, kilkakrotnie siedział w więzieniu m. in. za usiłowanie zabójstwa swojej żony, był uzależniony od setki substancji chemicznych i w kategoriach ogólnoludzkich był świrem oraz sukinsynem. I musiał nim być, bo takich ludzi nie ma, a jeśli są to są sukinsynami oraz świrami - oto uboczne skutki geniuszu. James pokrzykiwał, tańczył, ćwiczył swój zespół tak, aż jego członkowie go znienawidzili i nie miał za grosz szacunku do kobiet. O wielka łasko muzyki, co pozwalasz nie dostrzegać ludzkich cech tych, od których pochodzisz.
Bo ja Jamesowi wybaczam wszystko. Absolutnie wszystko.
Zima nie jest lekka ani sympatyczna ani optymistyczna przede wszystkim. Nie chce się wychodzić z domu. Nie chce się nic. I podkusiło mnie, żeby sobie zgrać na mp3 płytę Jamesa nagraną z jego zespołem, nazywanym szumnie the original J.B.'s. Nie zwracałam wcześniej uwagi na to, z kim James grał swoje kawałki. W tym składzie jest szatan gitary basowej Bootsy Collins. Ja nie wiem jak ci chłopcy to robią ale każda nutka, każdy dźwięk płynący z tej płyty jest bezbłędny. Jest przekazem żywej enegrii przepływającej między muzykami i w dodatku ma efekt narkotyczny - to jest kokaina dla uszu. Nagle nie przeszkadzało mi nic na przystanku, uśmiechałam się do ludzi wpchających się przede mnie do tramwaju i wszystko mi się chciało. James Brown ze swoim zespołem działa tak, jak super-sukienka dla dziewczyny, jak wypasiony niegrzeczny garnitur dla chłopaków.
Więc poszukajcie Jamesa. I sprawdźcie, czy na basie gra Bootsy.
Od dawna chodziły za mną te klimaty ale jakoś nigdy nie mogłem poszperać w internecie- a to brak czasu, lenistwo albo niepamięć;P Tym wpisem zmusiłaś mnie po prostu do tego i dobrze - odkryłem takie perełki jak Aretha, Wild Cherry czy właśnie Browna;) Polecam wszystkim i dziękuję za akcję resocjalizacji;> Polecam wszystkim, którzy chcą mieć lekką odskocznie od tego wszystkiego co jest jakieś takie płaskie i bez wyrazu, a czym tak ciągle nas karmią... Pozdrawiam Cie Gosiu serdecznie i Wszystkiego Najsłodszego w 2009:>!!!
ale James Brown hmm nie uwielbiam goo ale zalezy można czasem po słuchać go ;**
jaa nie przepadam, za Tokio Hotel a Blog27 hmm... tole lubie, bo Fajnie się ubiera a tak poza tym nic mnie nie kręci w Blog 27 ale lubię za to Kate Perry i PINK ;p hehhehe pozdrawiam ;**
Ja na szczęście nie lubię TH i B27 więc nuda mi nie grozi!!! Jestem wierny swojemu zespołowi i nie znudzi mi się on w ogóle!!! Pozdrawiam!!!
mówisz ze działa jak narkotyk posłucham, a ty posłuchaj road trip's over mnie uzależniła ich muza, najlepszy zespół a co najbardziej zaskakujące z polski, mam nadzieje ze posłuchasz, pozdro
Znam Browna ;) Nie wiedziałam, że ktoś jeszcze go słucha, bynajmniej w Polsce. Jestem światowym dziwadłem- mam 15 lat i kocham Tori Amos, słucham Jamesa Browna i Bjork... ;) I feel good, znają wszyscy, to jeden z takich piosenek, które są na zawsze, ale wykonawca się "zatrze". Pozdrawiam!
mimo naciskania 100 razy spacji luka sie nie zrobila...a wiec: TH...............................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................badziewie Bloffff27
Po pierwsze: dlaczego akurat to fanom TH miałby się znudzić ten zespół? po drugie: zestawienie zespołu TH i badziewia Bloffff27 - nie jest najlepsze( dlatego zrobiłam taką lukę) Po trzecie:całkiem fajny i szczery blog. pzdr
też chetnie sobie ściągne Jamesa Browna pioseneczki jakies... moze akurat mi w ucho wpadnie jakas.... pozdrowionka x-)
Szczerze to mi Tokio Hotel sie nigdy przenigdy nie znudzi. Ale dzięki może posłucham.
Każdy ma taki swój muzyczny narkotyk, przy którym sie odpręża i wyluzowuje. Ja lubię słuchać sobie Amy Winehouse, a inni James'a Browna'a. Ale muszę przyznać zainteresowałaś mnie nim i z pewnością ściągnę sobie jakąś jego piosenkę :) Pozdrawiam :*
Ile ludzi, tyle gustów. Jak słuchają sobie Tokio Hotel, okej, niech sobie słuchają. To ich muzyka, to im się podoba. Nawiasem: A kto to jest James Brown?
zapraszam na polski strony NEW KIDS ON THE BLOCK ONI NAPRAWDĘ WRUCILI POLSKE MEDIA UWIERZCIE http://nkotb-step-by-step.blog.onet.pl/ http://newkids-polend.blogspot.com/
ja słucham rocka ale żadnego TH... napisz do mnie chętnie pogadam jesteś super! baskalp@wp.pl



